poniedziałek, 27 stycznia 2014

Małe podsumowanie - czyli trochę motywacji.

Cześć!
 Wczoraj oddaliśmy się przyjemnością.
Co prawda najpierw zakupy ale udało mi się wyłowić sweterek na walentynkowy prezent dla mojego lubego.
 Potem skusilismy się na lody w McDonaldzie - to jedyne co tam lubie jeść, ale i tak nie dojadłam calych na szczęście miałam przy sobie Jego który lubi słodycze i w przeciwieństwie do mnie nie odchudza się a chce przybrać na masie.
Nie wiem czy wiecie jakie to szczęście gdy można dzielić swoją pasje na dwoje, gdy jedno docenia pracę i wysiłek drugiego.
Ja widzę jak on przybiera na masie i jak jego mięśnie staja się większe a On silniejszy, a On widzi moje postępy :)
Z tej radości nie odpuściłam wczoraj nawet treningu - był skalpel wyzwanie.:)
A teraz chciała bym trochę porównać.

Zdjęcie z 08.08 2013r, 64kg, 81cm obw w talii - początek mojej drogi.

I zdjęcie z przed kilku dni. Na dzień dzisiejszy moja waga wynosi 55kg, obw w talii to niemal 71cm




przybliżenia sa duże i chyba ciężko porównywać.

Moja droga to wzloty i upadki, nikt nie jest idealny. Ważne że są efekty!
Dziś się sobie podobam, jeszcze trochę i będzie widać mięśnie, obawiam sie tylko że barierę 55 kg będzie ciężko przekroczyć. Wszystko jest przecież dla ludzi. 
Tymczasem uciekam po kawę i 3 kostki czekolady (Dziś gorzka z marcepanem <3) 
Kocham swój styl życia.
Miłego dnia , pamiętajcie o treningu i zdrowym odżywianiu!