"Będziesz chciał się poddać. Nie rób tego!"
Witajcie. Dziś po całym dniu na uczelni wróciłam wyczerpana. Chciałam się oddać lenistwu, ale nie! Przetestowałam swój nowy trening interwałowy angażujący boczki, ramiona, nogi i pośladki. Myślę że niedługo do tego dorosnę aby wam jakoś przekazywać moje pomysły :) Kolejny raz jestem zachwycona treningiem interwałowym, świetna sprawa mój dziś trwał w sumie 10 minut plus 2 minuty rozciągania <3. Uwielbiam taką formę treningu, zwłaszcza gdy wracam do domu po godzinie 20 :). Mam nadzieję że i wy nie próżnowaliście, a jeśli poddaliście się lenistwu zastanówcie się jeszcze raz czy może nie macie ochoty na dobre zakończenie dnia. :) Pamiętajcie że po treningu warto coś zjeść: - jeśli jesteście na redukcji niech to będzie coś lekkiego, ja preferuję szklankę soku lub mały jogurt light np jovi pitny ( nie jedzcie owoców chyba ze jest przed południem) - jeśli nie chcecie schudnąć możecie pozwolić sobie na więcej :) np na owoc Pamiętajcie też że tylko ćwicząc nie schudniecie...